OPIEKUNKA DO PSA

_DSC2595

Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć i warto dużo wcześniej zabezpieczyć się na wypadek niespodziewanych okoliczności. Porodu się co prawda spodziewamy, ale nigdy nie wiemy kiedy się zacznie i ile potrwa. Przy Jaśku pierwszych skurczy dostałam ok godziny 5, o 7 byliśmy w szpitalu, a nasz syn przyszedł na świat przed godziną 14. Powiedzmy, że z dojazdem do szpitala i ze szpitala do domu wszytko trwałoby ok 8h. Dla psa pozostanie samemu na ten czas w domu nie byłoby żadnym problemem, ale…..oczywistą sprawą jest że świeżo upieczony tata od razu po narodzinach dziecka nie wyleci ze szpitala tylko po to żeby wysikać psa. Z resztą zaraz po porodzie dziecko jest kładzione na mamę na dwie pierwsze godziny i to taki jeden moment w życiu w którym chce się być razem, celebrować tę chwilę i po prostu gapić na dziecko. Czyli z ośmiu zrobiło się już ponad 10h, nadal cas dobry do wytrzymania dla psa, ale jest to w miarę optymistyczny scenariusz, bo przecież są porody trwające po kilkanaście godzin i co wtedy z psem? Kto go wysika (bo o wybieganiu już nawet nie wspomnę)?

Sprawa jest prosta jeśli ktoś jeszcze z nami mieszka i może wyjść z psem, bo u nas chociaż jest mój tata to ja mu nie pozwalam wychodzić z Fokusem. Niestety najzwyczajniej w świecie nie jest on w stanie nad nim zapanować. Właściwie nikomu z mojej rodziny nie powierzyłabym opieki nad psem, właśnie ze względu na jego zachowanie. Zaczynając od tego, że mógłby ich nie wpuścić do domu, a kończąc na tym że mogliby nie dać sobie z nim rady na dworze. Na szczęście mam Monikę i Adriana, którzy ani nie dadzą mu się zastraszyć, ani wejść sobie na głowę i to im zapewne dam klucze i poproszę o opiekę nad Knurem na ten wszelki wypadek.

A co gdybym nie miała komu zostawić kluczy? Poszukałabym dobrego pet sittera i to ze 2 miesiące przed planowanym terminem porodu tak na wszelki wypadek jakby się dzieciątku bardzo na świat śpieszyło. Jak się do tego zabrać? Na co zwracać uwagę?

1. Odległość – najlepiej poszukać takiej osoby w najbliższej okolicy raz, że cena niższa dwa, że w razie czego szybciej ten ktoś będzie mógł wyprowadzić naszego psa.

2. Kompetencje – w naszym wypadku nie mógłby to być zwykły wyprowadzacz psów, potrzebowałabym kogoś z wiedzą i doświadczeniem w prowadzeniu trudnych psów, kogoś kto czyta psy, przewiduje i skupia je na sobie. Przy okazji warto by było omówić wszystkie problemy naszego psa tak żeby wspólny spacer dla nikogo nie był zaskoczeniem.

3. Spacer zapoznawczy – nawet gdyby Fokus nie sprawiał trudności to chciałabym pójść z taką osobą na spacer, zobaczyć jak pracuje z moim psem, jak go traktuje, jak nawiązuje relacje, jak radzi sobie z trudnymi sytuacjami, ale że Fokus jest trudny i nieufny do obcych to byłoby to pewnie kilka spacerów.

4. Spacer próbny – dla pewności wysłałabym też tego kogoś na 2 spacery próbne samego z moim psem, jeden w łatwiejszej wersji dla psa kiedy byłabym w domu i tylko otworzyła drzwi pet sitterowi i drugi w którym pet sitter będzie musiał sam przyjść po psa kiedy nikogo nie będzie w domu. Dopiero po pomyślnym przebiegu tych wszystkich spacerów mogłabym rodzić ze spokojem na sercu.

Prawda jest taka że i bez ciąży warto mieć taką sprawdzoną i zaufaną osobę. Nigdy nie wiadomo co się w życiu wydarzy, a przy dziecku prawdopodobieństwo nieprzewidzianych wydarzeń wzrasta. Ja sama ostatnio podczas naszego wspólnego chorowania miałam problem ze zwykłym pójściem na siku. Piotrek wychodzi do pracy o 5 i dlatego nie bierze rano psa (z resztą ten dziad nie wstaje przed 8). To ja z Jaśkiem idziemy na poranny spacer, ale podczas choroby Jasiek zostawał z moim tatą, który zazwyczaj jest w domu. Niestety traf chciał tak, że jednego dnia ojciec wyszedł na robotę i musiałam ciągnąć chore dziecko ze sobą na spacer…wtedy właśnie pomyślałam, że przydałaby mi się pomoc pet sittera.

Cena takiego spaceru zależy od wielu czynników:

  • pierwszym jest odległość w jakiej pies mieszka (wiadomo dojazd generuje większe koszta)
  • czas spaceru – pet sitterzy zazwyczaj mają w swojej ofercie krótsze spacery na załatwienie potrzeb fizjologicznych i drobną przechadzkę oraz te dłuższe na zaspokojenie potrzeb ruchowych psa
  • pies – pies psu nie równy, z jednym spacer to żaden wysiłek z innym walka o przetrwanie i przy tych drugich cena może być wyższa
  • abonament – zamawiając opiekę na cały dzień, albo na kilka dni cena pojedynczego spaceru jest niższa

W Warszawie na Pradze za spacer trzeba zapłacić ok 20-30zł, według mnie nie jest to jakaś nieosiągalna kwota dla przeciętnego właściciela psa i dobrze jest zabezpieczyć się w znajomość z pet sitterem.

1 Komentarz

  1. czasem w wyspacerowaniu psa moga pomoc zaprzyjaznieni psiarze
    plus taki ze znaja psa, wiedza czego mozna sie spodziewac, a pies zna ich, co przy trudnejszych egzemplarzach jest zbawienne.
    u nas dopiero ten „zawod” dopiero raczkuje, pamietam jak jeszcze nascie lat temu opieke nad psem zalawialo sie glownie przez znajomych, a teraz oglaszaja sie ludzie do spacerow, opieki, nawet hoteliki

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.